Fundacja "Stacyjka Maltusia" posiada status Organizacji Pożytku Publicznego Dziś odwiedziło stronę 23 gości. Ogółem 17478 odwiedzających.

Kredyt Bank O/Legnica

96 1500 1504 1215 0003 4871 0000

nr konta dla wpłat z zagranicy:

PL 96 1500 1504 1215 0003 4871 0000 KRDBPLPW

STACYJKA MALTUSIA

LUDZIE KONIOM - KONIE LUDZIOM

zdjęcie tygodnia

MIKI

MIKI

Miki - 7 miesięczna, kudłata, czarna, mała... a może raczej średnia suczka, bardzo przyjaźnie nastawiona do ludzi i otoczenia w którym się znalazła. Już na zawsze opuściła "przytulisko" w Nowej Ligocie... nigdy tam nie wróci.

Znaleźliśmy dla psiej dziewczynki dom, który miał być przystanią na zawsze, jednak dla nowych właścicieli okazała się za duża i nie przyjęli jej pod swój dach.

Cóż, w naszej pracy zdarzają się również porażki... ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Syn tych państwa Tomasz bardzo przeżył całą tą sytuację i obiecał, że będzie opiekował się swoim niedoszłym czworonożnym przyjacielem i tak też się stało... jak na razie chłopiec przychodzi do małej Miki codziennie. Liczymy na Ciebie Tomaszku!!! Jesteś dla niej bardzo ważną osobą.

Suczka mieszka u nas w Stacyjce, gdzie mamy nadzieje szybciutko zaprzyjaźni się z Szikinią i Dziunią oraz Ruzią (również suczka zabrana ze schroniska w Nowej Ligocie), która nadal przebywa na leczeniu w Klinice Dolwet we Wrocławiu. Czekamy na Ciebie RUZIU!!!

Nasza śliczna Miki zapoznała się już z konikami, na które patrzyła z wielkimi oczkami i głośno szczekała. Była na pierwszym spacerku po okolicach i powoli aklimatyzuje się... chyba nas polubiła.

To dopiero drugi dzień, a nasze kochane "Małe Miki" niezłego stracha nam napędziło... dziewczynka była na dworze razem z pozostałymi pieskami i... nagle zniknęła, szukałam jej po wiosce, bezskutecznie, nigdzie nie było małej uciekinierki. Załamana wróciłam do domu i zadzwoniłam do Wojtka, aby go powiadomić co się stało. Teraz pozostało czekanie, może dziewczynka sama wróci...

Wojtek wraca z pracy, a z nim ze szkoły Mateusz (chłopiec, który jest naszą prawą ręką w pracy przy zwierzątkach) i oznajmiają, że... mała Miki właśnie z nimi wróciła, była koło sklepu, szczęśliwa i machająca ogonkiem stała z tubylcami jak gdyby nigdy nic. KAMIEŃ Z SERCA... jest znowu z nami.

Jeszcze na dodatek sunia bardzo lubi latać za kurami i może to właśnie one spowodowały jej ucieczkę... znudziły się kury sąsiadów, to poszła szukać kolejnych. Musimy teraz uważać, aby Miki nie dorwała rzadnej kury i nie zrobiła jej krzywdy, bo wtedy może ponieść straszne konsekwencje... wiemy jaka jest mentalność ludzi na wsi.

28.02.2007. byliśmy u naszej kochanej wet. Ewy, dziewczynka ma założoną książeczkę zdrowia, wymaga jeszcze leczenia skóry (nużyca), raz w tygodniu musi być kąpana specjalistycznym szamponem i pryskana preparatem na pasożyty, za 10 dni będzie zaszczepiona. Po całkowitym wyleczeniu czeka ją jeszcze sterylizacja.

Bardzo dziękujemy Komitetowi Pomocy Dla Zwierząt z Tychów, że zajęli się chorą suczką (była pogryziona, z ropniem na łapce i widoczną chorobą skóry) i ponieśli koszty leczenia jej w Klinice we Wrocławiu, również Ani ze Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami za przywiezienie małej Miki do nas.

Jesteśmy dumni, że kolejne zwierzątko zostało uratowane.

Fundacja
"Stacyjka Maltusia"

tel. 609 825 376

tel. 601 328 267

stacyjkamaltusia@o2.pl

KRS: 0000276685

REGON: 020495440

NIP:6951472150

STATYSTYKA Najlepiej przeglądać stronę w Mozilla Firefox. Stronę zaktualizowano 21.04.2008r.