Kredyt Bank O/Legnica
96 1500 1504 1215 0003 4871 0000
nr konta dla wpłat z zagranicy:
PL 96 1500 1504 1215 0003 4871 0000 KRDBPLPW
Dyzio to mały brązowo - biało - czarny hucułek, chorujący na ochwat, który bez drogich leków (Butapirazol, Equipalazone oraz leków zapobiegających podrażnieniom żołądka) bardzo utrudnia Mu chodzenie. Hucułek jest koniem nieobliczalnym, nie do końca zaufał człowiekowi, albo po prostu je stracił, potrafi ugryźć, kopnąć bez ostrzeżenia.
Wiemy, że zanim trafił do naszych przyjaciół z Przystani Ocalenie, ktoś zrobił mu straszną krzywdę (uderzył Go, krzyczał...) i nie byli to jego pierwsi ukochani właściciele, Oni Go naprawdę kochają i wiedzą, że u nas w Stacyjce dożyje w spokoju starości... dobrze, że już jest z nami, TU NIKT NIE KRZYCZY NA ZWIERZĘTA, NIE BIJE, NIE KRZYWDZI...
Nasz kochany Dijuś zaprzyjaźnił się z kozą Stefanią... stanowią nierozerwalny duet, razem mieszkają, śpią i jedzą, to cudowny widok. Na padok nasz bohater wychodzi z ogierkami Ronim i Ububu, gdzie jest przywódcą stada.
Liczymy na to, że kiedyś ten malutki konik nas pokocha i stanie się łagodny jak baranek, a na razie pozostawiamy malucha w spokoju i niczego od Niego nie wymagamy... może sam wyjdzie do nas ludzi z inicjatywą.
Dyziu jest pod stałą opieką naszego kochanego weterynarza oraz kowala z Wrocławia. Liczymy, że ktoś z Państwa pokocha tego małego złośnika i zostanie jego opiekunem wirtualnym. Koszt utrzymania Dyziunia to 350zł.
Wizyty kowala oraz leczenie Dyzia wspomagają finansowo nasi cudowni przyjaciele z Przystani Ocalenie, Ci cudowni ludzie zawsze dbają o swoich podopiecznych. Leczenie niesfornego konika jest dość drogie, a bez leków nie może swobodnie poruszać się (droga około 10 metrów zajmuje Mu 5 minut), dlatego bardzo prosimy, jeśli ktoś chciałby odciążyć Dorocie i Dominika z tych kosztów (Oni mają ponad 80 koni na swoim utrzymaniu) , o wpłaty na nasze konto z dopiskiem "na leczenie Dyzia". Dziękuję w imieniu swoim i Dyzia.
Mozilla Firefox.
Stronę zaktualizowano 21.04.2008r.